Sri Lanka – Wonder of Asia…

Czy taki wonder to do końca przekonana nie jestem 🙂 Sri Lanka to na pewno piękna wyspa z niesamowitą, urozmajconą przyrodą i pięknymi zabytkami. Trzeba jednak być również przygotowanym na biedę, bród oraz korki na drogach. Sri Lanka była jednym z państw, które najbardziej ucierpiały przez Tsunami w 2004 roku, czego skutki widać po dziś dzień…

 

DSCF2421
Dwa najbardziej popularne środki transportu na Sri Lance

 

DSCF2669
Krowy i bawoły na drogach to codzienny widok

DSCF2274

DSCF2455

Spędziliśmy na Sri Lance 6 bardzo aktywnych dni. Zrobiliśmy ponad 1000 km w żółwim tempie ( 100 km zajmowało nam czasami dosłownie półdnia ), ale zobaczyliśmy większość najciekawszych atrakcji wyspy. Przemieszczaliśmy się wynajętym samochodem z kierowcą, a nocowaliśmy codziennie w innym hotelu.

Oto lista miejsc, które podobały nam się najbardziej:

Sigirija

DSCF2303

Sigirija Rock – są to pozostałości pałacu z V stulecia umiejscowione na wysokiej 200 m skale wpisane na listę UNESCO.

Szczerze mówiąc byłam przekonana, że ja z naszą 4 latką poczekam sobie na dole w czasie kiedy chłopcy pokonają 1200 schodów wspinając się na górę. Zachęcona jednak niesamowitym widokiem z góry dałam się namówić na wspinaczkę. Muszę przyznać, że dla kogoś z lękiem wysokości było to nie lada wyzwanie, bo większość trasy na górę pokonuje się po metalowych schodach z bardzo niską barierką. Poza tym wszędzie pełno informacji o gniazdach szerszeni znajdujących się wzdłuż trasy na górę. No ale na prawdę było warto!

DSCF2318
1200 schodów na górę

 

DSCF2324
Dumne Budziki na szczycie 🙂

 

DSCF2349
starożytny basen 🙂

 

DSCF2394

DSCF2343

Nuwara Elija

DSCF2508

Nuwara Elija to region w południowo – środkowej Sri Lance gdzie od czasów kolonizacji wyspy przez Brytyjczyków uprawia się herbatę oraz pochodzące z Europy warzywa. Region ten zachwyca krajobrazami oraz pięknem przyrody. Warto wybrać się na przejażdżkę wśród plantacji herbaty lub zobaczyć kilka ze znajdujących się tam niesamowitych wodospadów.

 

DSCF2482
plantacja herbaty

 

DSCF2494
Labukale Tea Plantation

 

DSCF2535
Ramboda Waterfall

 

DSCF2592

 Bentota – Zachodnie Wybrzeże 

Region ten to idealne miejsce dla miłośników rajskiej plaży, sportów wodnych oraz żółwi 🙂 To tu ustytuowane są wszystkie piękne kurorty i wypasione hotele.

DSCF3068

 

DSCF3087
Ocean Indyjski ma w sobie coś niesamowitego 🙂

 

DSCF2964

Jeśli zbrzydnie nam już wylegiwanie się na plaży można wybrać się na ciekawe River Safari

DSCF2978

DSCF2982

DSCF3021

albo do Fish Spa chociaż to atrakcja dla tych bardziej zdesperowanych 🙂 z całej naszej czwórki tylko Aleks z radoscią wsadził nogi do basenu z rybami 🙂

DSCF3024

DSCF3027

 

DSCF3031
takie atrakcje zdecydowanie nie dla mnie 🙂

albo do Sanktuarium Żółwi

Jaja żółwi  są zbierane z plaży zanim wyklują się maluchy w celu ochrony ich przed drapieżcami. Po 4-5 dniach od wyklucia żółwiki wracają do oceanu.

 

DSCF3054
maluch gotowy do wypuszczenia

 

DSCF3052

DSCF3057

Najciekawszą atrakcją dla nas z całej 6 dniowej wyprawy było safari w Parku Narodowym Yala, ale o tym opowiem Wam w następnym poście.

Sri Lanka to niesamowity mix doznań na pewno warty poznania 🙂

 

 

 

Bintan – rajska plaża znaleziona :)

Tylko 40 minut podróży promem dzieli Singapur od tej urokliwej indonezyjskiej wyspy. Bintan stała się w ostatnich latach jednym z ulubionych miejsc Singapurczyków na weekendowy wypad. Niestety na tej rajskiej wyspie ceny też są bardzo singapurskie, ale chyba dla takich widoków warto czasem zaszaleć:

DSCF1825

DSCF1839

DSCF1854

DSCF1874

DSCF1936

 

DSCF1952
Plaża wyglądała tak w trakcie całego naszego pobytu, ludzi brak 🙂

 

 

Dzięki sympatycznej koleżance z Polski – Monice, wybraliśmy cudnie położony hotel Angsana, 10 min jazdy samochodem od portu. Hotel jest 5*, ale na moje oko powinien mieć ledwo 4*. Na całe szczęście przepiękna plaża, cisza, spokój, przemiła obsługa i pyszne jedzenie wynagradzają jego braki 🙂

 

DSCF1813
Widok z pokojowego tarasu

 

DSCF1906

DSCF1908

DSCF1930

Hotel oferuje spory wybór aktywności, np golf, sporty wodne, klubik dla dzieci, spa i wiele innych. Moi chłopcy skusili się na szaleństwo na jet ski i przejażdżkę na babana boat, a ja tradycyjnie na 2 godzinki w spa 🙂

DSCF1944

DSCF1972

DSCF1983

Myślę, że mieszkając, lub będąc dłużej w Singapurze, warto jest odwiedzić tą rajską wyspę. Dwa – trzy dni na pewno wystarczą aby odpocząć i naładować baterie.

Pozdrawiam

 

6 tygodni w Polsce za nami :)

Jakoś nie mogłam się przez dłuższy czas zebrać do tego wpisu, musiałam ochłonąć 🙂 To były chyba najbardziej intensywne wakacje w moim życiu 🙂 Zrobiłam samochodem ok 5 tyś. kilometrów, zorganizowałam Komunię dla Aleksa, pokazałam naszej niani pół Polski i poszalałam z rodzinną sesją 🙂  Staraliśmy się nadrobić 15 miesięcy nieobecności jedząc polskie potrawy, oddychając świeżym powietrzem i spędzając czas z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi.  Mieszkając tak daleko od domu człowiek docenia malutkie rzeczy, które wcześniej nie miały dla niego większego znaczenia, bo po prostu były 🙂 Ania przez pierwsze dni nie mogła się nadziwić, że wszyscy mówią po polsku, a Aleks próbował najeść się polskich potraw na zapas 🙂 Mieszkając na końcu świata człowiek widzi, jaka piękna i wyjątkowa  jest Polska, popatrzcie sami:

 

IMG_8841
Zwiedzanie o 5 rano z okazji jet lag 🙂
IMG_8932
Krzywiń – rodzinne miasto Budzika 🙂
IMG_8927
okolice Krzywinia

IMG_8926

 

DSCF0690
Trzęsacz
DSCF0692
Trzęsacz
DSCF0901
Spychowo – Połom
IMG_9375
Połom
DSCF1022
Popielno
DSCF1064
Krutynia
IMG_9883
Łańcut

DSCF1210
Zamek Krzyżtopór

IMG_0204
Baranów Sandomierski
 

IMG_0606
Okolice Łobza – Gardno
DSCF0835
Malbork

DSCF0840

 

IMG_9591
Ukochany Sopot
IMG_9847
Sandomierz

Teraz na nowo przyzwyczajamy się do singapurskich upałów, lokalnego życia i czekamy na następną wyprawę do Polski 🙂

Dziś będzie o świecidełkach :)

Postanowiłam uczcić rok pobytu w Singapurze nową kolekcją. Bardzo mnie już nosiło, żeby stworzyć coś nowego i jest 🙂 Mam nadzieję, że już wkrótce zacznie działać mój sklep i znów będę mogła produkować moje kulki 🙂

Zainspirowałam się storczykami w moim ulubionym Ogrodzie Botanicznym 🙂 kwiaty są tak piękne i tak różne, że miałam duży problem, które wybrać do mojej biżuterii.

Najpierw pobiegałam trochę w upale między storczykami, żeby porobić im zdjęcia, a póżniej zabawa w domu.

img_5978

Oto co powstało:

Orchids

m20

m13

m7

m21

m15

m11

m8

m4

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wiem, że zdjęcia mogłyby być dużo lepsze, ale na moje domowe warunki i tak myślę, że jest ok 🙂

Teraz jeszcze przydałaby się pomoc w wymyśleniu dla tych zestawów angielskich nazw. Macie jakieś pomysły? 🙂

Chinese Garden

Zwiedzania Singapuru ciąg dalszy 🙂

Wybraliśmy się dzisiaj na niedzielny spacer do Chińskiego Ogrodu. Zachęciła nas pogoda, bo od rana nie było jakoś wyjątkowo gorąco, niestety naiwna byłam myśląc, że będzie chłodno 🙂 no ale co zrobić, taki mamy klimat 🙂

Chinese Garden to bardzo przyjemne miejsce na spacer. Założony w 1975 roku park pozwala nam przenieść się na chwilę w chińskie klimaty. Budowle, mosty i roślinnośc tworzą wyjątkową scenerię i są bardzo przyjemne dla oka 🙂

fullsizerender_4

Warto zajrzeć do ogrodu z cudnymi drzewkami Bonsai.

fullsizerender_2

fullsizerender_4

fullsizerender

fullsizerender

 

Mniej więcej na środku parku znajduje się wysoka wieża, z której rozciąga się imponujący widok na Singapur

fullsizerender_2

img_2543

fullsizerender_3

fullsizerender_2

fullsizerender

img_2552

No oczywiście nie obyło się bez spotkań bliskiego stopnia z naszymi ulubieńcami 🙂

fullsizerender_2

Na pewno jeszcze odwiedzimy to ciekawe miejsce, bo z powodu gorąca nie zwiedziliśmy jeszcze części japońskiej tego pięknego parku 🙂

fullsizerender_3

P.S dla zainteresowanych – nasz pierworodny syn o imieniu Aleks był z nami na owym spacerze, niestety całkowicie pochłonęła go gra w pokemon go…

Za czym tęsknimy?

Człowiek tak daleko od domu tęskni za wieloma rzeczami. Prawdą okazuje się powiedzenie, że nie doceniamy tego co mamy.

Jak to jest z nami? Najbardziej tęsniny za rodziną, przyjaciółmi i znajomymi, bo chociaż poznaliśmy tutaj wielu wspaniałych ludzi, to nie zastąpią nam oni tych „starych” 😉 Na szczęście nasi przyjaciele, to jak się okazuje, prawdziwi podróżnicy i nasz terminarz wizyt powoli się zapełnia 😉  ( tak naprawdę to wolne od gości mamy dopiero od marca 😉

Mnie osobiście bardzo brakuje naszego klimatu, lasu, przyrody.


Tęsknie za długimi spacerami po lesie ( jak się domyślacie Hillek tęskni jeszcze bardziej).


Za grzybami

Długimi wyprawami rowerowymi

Za moją ukochaną pracą i uczniami paskudami 😉


Bo choć dużo z tych rzeczy tu mamy, to jest inaczej, dużo bardziej inaczej 😉

Do lasu, przepraszam dżungli, raczej nie pójdziesz, bo jaszczury, małpy, komary i inne gadziny sprawią, że będzie to wyprawa wyjątkowo ekstremalna…

Rowerami jeździmy, ale nie na długie wyprawy, bo nawet jak jest jedynie 26 stopni to po 10 km czujesz jakbyś zrobił 30, a wyglądasz jak po ekstremalnym maratonie 😉

A i grzyby też widziałam, ale może lepiej nie próbować 😉

Dobrze, że sąsiadów mamy tak fajnych jak w Polsce 😉

Brak pór roku też jest dziwny, bo tak właściwie nie czeka się na nic i czas jakoś jeszcze szybciej ucieka. My wymyśliliśmy strategię, że czekamy na kolejnych gości 😉  Teraz już za chwileczkę bo 7 października!!!

P.s zapomniałam o jeszcze jednej bardzo ważnej tęsknocie – o moim aucie 😉 mam nadzieję że jego obecny właściciel jest tak samo w nim zakochany jak ja byłam 😉

Phuket – warto czy nie?

Długo się zastanawiałam nad odpowiedzią na to pytanie i w dalszym ciągu nie wiem jaka powinna być.

Wakacje w Tajlandii kojarzyły mi się do tej pory tylko i wyłącznie z rajskimi plażami, słoniami, mega hotelami i drineczkami z palemką 🙂  Wiedziałam, że pewnie jest trochę „azjatycko”, ale nie aż tak!  Jakie było więc nasze zdziwienie, jak po krótkiej podróży z Singapuru wylądowaliśmy na Phuket. Hotel super, ale plaża?  Po prostu załamka… Trafiliśmy na nią krótko po obfitym deszczu, więc można było znaleźć na niej dosłownie wszystko i do „rajskiej ” było jej naprawdę daleko.

Rozgoryczeni brakiem cudnej plaży wyruszyliśmy następnego dnia, na poszukiwania tej z folderów biur turystycznych. Było troszkę lepiej, ale to jeszcze nie to, no bo gdzie te palmy? 🙂

DSCF1515

Spotkaliśmy za to cudowną i niewymęczoną jak większość tutejszych słoni, Tajkę 🙂

DSCF1691

Sama podróż wypożyczoną mega taxi, też była ciekawym doświadczeniem.

DSCF1453

Z wielkim onieśmieleniem oglądaliśmy widok za oknem naszego pojazdu, bo w porównaniu z Singapurem, było, no jakby to powiedzieć, inaczej. Nawet bardzo mocno inaczej 🙂

DSCF2083

DSCF2081

DSCF1724

DSCF1520

Na ostatnim zdjęciu uwidocznione zostało, jak to nazwał nasz kierowca, „fresh barbecue” 🙂

Ponieważ w dalszym ciągu, czegoś nam brakowało, zdecydowaliśmy się na Phi Phi Island z nadzieją, że wreszcie znajdziemy rajską plażę, no i udało się : ) Po godzinnym obijaniu tyłka w superszybkiej i super- głośnej łodzi ujrzeliśmy to:

DSCF1822

DSCF2012

Plaża cudna, z palmami, żółtym piaskiem, pięknymi stworami pod wodą oraz… bandą innych turystów spragnionych raju jak my:

DSCF1757

DSCF1769

Problemem było nawet ustawienie się do zdjęcia, tak, aby nie było tłumów w tle. O pływaniu w tym miejscu też raczej nie było mowy, bo setki łodzi, które przywożą tutaj ok 3000 turystów dziennie, zrobiły swoje.

DSCF1770

DSCF1802

W trakcie następnych dni  pobytu w naszym wyjątkowym hotelu, bo naprawdę taki był, przeprosiliśmy się z naszą plażą, która została trochę wysprzątana i od razu stała się jakaś bardziej przystępna 🙂 Poza tym odkryliśmy inne wejście, bo pierwszego dnia wylądowaliśmy podobno nie tam gdzie trzeba 🙂

DSCF2287

DSCF2207

DSCF2201

DSCF2182

Bardzo klimatyczny hotel Indigo Pearl warty polecenia, chociaż my pechowcy, zmienialiśmy pokój trzy razy 🙂

DSCF1717

DSCF1718

DSCF1721

DSCF1722

DSCF2164

DSCF2167

DSCF2424

DSCF2427

Wracając do pytania, warto jechać na Phuket czy nie? Nie wiem… To chyba przede wszystkim zależy od osoby, od nastawienia i oczekiwań.  Jeśli jest to jeden z kilku przystanków w podróży po Azji, dlaczego nie.  Bo to jest na pewno wyjątkowe miejsce, całkiem inne od tego z czym spotykamy się na codzień. Jest tu super jedzenie, fajne hotele i przemili ludzie. Jak widać na zdjęciach są też przepiękne miejsca do zobaczenia.  Ważne tylko, żeby wcześniej przygotować się na to, co nas tam zastanie, ja musiałam się z tym oswoić 🙂 Czy pojedziemy jeszcze do Tajlandii? Mój mąż twierdzi, że nie, ale ja myślę, że jest tam wiele wyjątkowych miejsc do zobaczenia, pożyjemy zobaczymy.

IMG_5568
fot. Agnieszka Budzinska
IMG_5560
fot. Agnieszka Budzinska
IMG_5507
fot. Agnieszka Budzinska
IMG_5433
fot. Agnieszka Budzinska

DSCF2099

Dziękuję szwagierce za udostępnienie kilku zdjęć 🙂