Dziękuję…

Analizując ostatnie 3 miesiące mojego życia przychodzi mi do głowy jedno słowo -wdzięczność 🙂 Niektórzy z Was mogą popukać się w głowę i powiedzieć jaka wdzięczność? Za co? Za raka? Za dwie operacje po których średnio dochodzi się do siebie? Za to, że życie najbliższych toczy się wokół moich cycków?  🙂

Może się zdziwicie, ale naprawdę miałam dużo szczęścia. Szczęścia,  ponieważ moja choroba została wykryta bardzo wcześnie i nie musiałam przechodzić chemii i radioterapii. Ponieważ decydując się na drugą operację ocaliłam swoje życie, bo w chorej piersi lekarze znależli guzy, których w badaniach nie było widać. Ponieważ jestem tu gdzie jestem i moje leczenie przebiega napradę bardzo sprawnie, a po ostatnim zabiegu 12 kwietnia będę miała cycki jak superstar 🙂 Mam szczęście, że raczysko trafiło właśnie na mnie a nie na moje dzieci lub męża. Ale prawdziwą szczęściarą jestem, ponieważ mam wokół siebie niesamowitych ludzi. Wspaniałego męża, rodzinę, przyjaciół, znajomych. Bardzo wzruszyłam się dostając od Was dosłownie setki wiadomości, maili i telefonów. Odezwali się do mnie ludzie z którymi prawie nie mam kontaktu, dzieląc się swoimi życiowymi historiami, wspierając i podtrzymując na duchu. Umocniłam się w przekonaniu, że super wybieram sobie przyjaciół, zawsze mogę na nich liczyć. Jest moc!

Ostatnie wydarzenia nauczyły mnie również pokory. Można mieć wszystko i stracić to po jednej wizycie u lekarza. Banalne stwierdzenie, ale jakie prawdziwe kiedy dotyczy ono właśnie ciebie… Utwierdziłam się też w przekonaniu, że wszystko w naszym życiu ma jakiś cel. Ja zrozumiałam jak ważne jest być i cieszyć się każdym dniem.

Dziękuję,  że jesteście…

Agata Pamela Budzińska 🙂

P.S mam nadzieję, że wszystkie, czytające moje wypociny kobiety, zbadały już cycki! 🙂

Park Narodowy Yala – Sri Lanka

Safari w Parku Yala było dla nas najfajniejszą atrakcją w czasie naszej podróży po Sri Lance.  Na wyspie istnieje 15 parków narodowych w których można oglądać słonie oraz wiele innych egzotycznych zwierząt. My zdecydowaliśmy się odwiedzić drugi co do wielkości, ale najbardziej popularny,  Park Narodowy Yala. Ze względu na jego popularność trochę bałam się, że będzie bardzo dużo ludzi i podglądanie zwierzaków wcale nie będzie fajne. Mieliśmy jednak szczęście, było super 🙂 Safari organizowane jest 2 razy dziennie, o świcie i wieczorem, ponieważ wtedy można zobaczyć najwięcej mieszkańców parku. My załapaliśmy się na wieczorne zwiedzanie.

DSCF2744

DSCF2726

Safari trwa ok 4 h a park zwiedza się z jeppa. Ból pupy i piasek w każdym zakamarku ciała rekompensują niesamowite emocje. No bo czy nie jest niesamowitym spotkanie z takimi pięknościami?

DSCF2848

DSCF2855

DSCF2935

DSCF2938

DSCF2774

DSCF2768

Zobaczenie słoni na wolności było moim marzeniem od zawsze. Jest to niesamowite uczucie kiedy można się im przyglądać z bliska w ich naturalnym środowisku.

Oprócz słoni i leopardów ( niestety tych nie spotkaliśmy) w parku mieszkają:

Dzikie świnie – dziki chyba 🙂

DSCF2907

DSCF2794

Bawoły

DSCF2823

DSCF2792

Setki różnych ptaków

DSCF2822

DSCF2761

DSCF2759

DSCF2785

Krokodyle

DSCF2875

Jaszczury

DSCF2804

I wiele wiele innych

DSCF2897

Park znajduje się przy samym oceanie. W czasie krótkiej przerwy mieliśmy okazję na rozprostowanie nóg na plaży 🙂

DSCF2893

DSCF2885

Park Yala to nie tylko zwierzęta, ale niesamowita przyroda.

DSCF2913

DSCF2921

To był naprawdę niesamowity odtatni dzień 2017 roku. Oby nowy przyniósł nam więcej takich zapierających dech atrakcji 🙂

 

 

 

 

Sri Lanka – Wonder of Asia…

Czy taki wonder to do końca przekonana nie jestem 🙂 Sri Lanka to na pewno piękna wyspa z niesamowitą, urozmajconą przyrodą i pięknymi zabytkami. Trzeba jednak być również przygotowanym na biedę, bród oraz korki na drogach. Sri Lanka była jednym z państw, które najbardziej ucierpiały przez Tsunami w 2004 roku, czego skutki widać po dziś dzień…

 

DSCF2421
Dwa najbardziej popularne środki transportu na Sri Lance

 

DSCF2669
Krowy i bawoły na drogach to codzienny widok

DSCF2274

DSCF2455

Spędziliśmy na Sri Lance 6 bardzo aktywnych dni. Zrobiliśmy ponad 1000 km w żółwim tempie ( 100 km zajmowało nam czasami dosłownie półdnia ), ale zobaczyliśmy większość najciekawszych atrakcji wyspy. Przemieszczaliśmy się wynajętym samochodem z kierowcą, a nocowaliśmy codziennie w innym hotelu.

Oto lista miejsc, które podobały nam się najbardziej:

Sigirija

DSCF2303

Sigirija Rock – są to pozostałości pałacu z V stulecia umiejscowione na wysokiej 200 m skale wpisane na listę UNESCO.

Szczerze mówiąc byłam przekonana, że ja z naszą 4 latką poczekam sobie na dole w czasie kiedy chłopcy pokonają 1200 schodów wspinając się na górę. Zachęcona jednak niesamowitym widokiem z góry dałam się namówić na wspinaczkę. Muszę przyznać, że dla kogoś z lękiem wysokości było to nie lada wyzwanie, bo większość trasy na górę pokonuje się po metalowych schodach z bardzo niską barierką. Poza tym wszędzie pełno informacji o gniazdach szerszeni znajdujących się wzdłuż trasy na górę. No ale na prawdę było warto!

DSCF2318
1200 schodów na górę

 

DSCF2324
Dumne Budziki na szczycie 🙂

 

DSCF2349
starożytny basen 🙂

 

DSCF2394

DSCF2343

Nuwara Elija

DSCF2508

Nuwara Elija to region w południowo – środkowej Sri Lance gdzie od czasów kolonizacji wyspy przez Brytyjczyków uprawia się herbatę oraz pochodzące z Europy warzywa. Region ten zachwyca krajobrazami oraz pięknem przyrody. Warto wybrać się na przejażdżkę wśród plantacji herbaty lub zobaczyć kilka ze znajdujących się tam niesamowitych wodospadów.

 

DSCF2482
plantacja herbaty

 

DSCF2494
Labukale Tea Plantation

 

DSCF2535
Ramboda Waterfall

 

DSCF2592

 Bentota – Zachodnie Wybrzeże 

Region ten to idealne miejsce dla miłośników rajskiej plaży, sportów wodnych oraz żółwi 🙂 To tu ustytuowane są wszystkie piękne kurorty i wypasione hotele.

DSCF3068

 

DSCF3087
Ocean Indyjski ma w sobie coś niesamowitego 🙂

 

DSCF2964

Jeśli zbrzydnie nam już wylegiwanie się na plaży można wybrać się na ciekawe River Safari

DSCF2978

DSCF2982

DSCF3021

albo do Fish Spa chociaż to atrakcja dla tych bardziej zdesperowanych 🙂 z całej naszej czwórki tylko Aleks z radoscią wsadził nogi do basenu z rybami 🙂

DSCF3024

DSCF3027

 

DSCF3031
takie atrakcje zdecydowanie nie dla mnie 🙂

albo do Sanktuarium Żółwi

Jaja żółwi  są zbierane z plaży zanim wyklują się maluchy w celu ochrony ich przed drapieżcami. Po 4-5 dniach od wyklucia żółwiki wracają do oceanu.

 

DSCF3054
maluch gotowy do wypuszczenia

 

DSCF3052

DSCF3057

Najciekawszą atrakcją dla nas z całej 6 dniowej wyprawy było safari w Parku Narodowym Yala, ale o tym opowiem Wam w następnym poście.

Sri Lanka to niesamowity mix doznań na pewno warty poznania 🙂

 

 

 

Haw Par Villa Park

Po dwóch latach pobytu w Singapurze dziś pierwszy raz zdecydowaliśmy się odwiedzić ten dziwny park.

W miejscu tym możemy podziwiać 1000 figur i obrazów przedstawiających bohaterów chińskich podań i legend. Założony w 1935 roku miał przybliżyć młodemu pokoleniu tradycyjne chińskie wartości.

Tak naprawdę to nie wiem co napisać. Trochę tam strasznie i krwawo, trochę kiczowato i trochę ciekawie, popatrzcie sami…

 

Szkolny autobus ;)

Fajny taki autobus, zwłaszcza jak nie ma się samochodu. Zabierze dzieci z domu rano i odstawi po szkole. Można poplotkować z sąsiadkami, a dzieci mają czas na rozmowy i zabawę z rówieśnikami w drodze do szkoły. Całkiem fajna sprawa…

Gorzej jednak kiedy budzisz się rano i słyszysz grzmoty i walący deszcz o szyby. Taki deszcz tropikalny jest trochę inny od tego naszego, polskiego 😉 Taki jakiś bardziej mokry 🙂 I w taki właśnie poranek wyłazisz niechętnie z łóżka ze świadomością, że czeka cię to:

Czyli walka z deszczem i czekanie na spóźniający się autobus. Kiedy jest ulewa w Singapurze, to trochę tak jak w Polsce  pada śnieg 😉 Tutejsi słabi kierowcy nie lubią, albo nie potrafią jeździć w deszczu, miasto paraliżują korki 😉

Więc czekamy, czasem 15 min w deszczu, przepraszam, ulewie,  na spóźniający się autobus.

Nie daj Boże jak sobie człowiek pomyśli: ” aaa wyjdę z domu później, na pewno przez tą ulewę autobus się spóźni”, wtedy na pewno przyjedzie na czas 🙂

Takie klapeczki to super sprawa, bo jak leje, nogi masz mokre do kolan, a kaloszki przy 30 stopniach po prostu odpadają 😉

W Singapurze na dobre rozpoczęła się pora deszczowa, będzie cudownie chłodno i mokro 🙂

Miłego dnia!

 

Czy to miłość? Czy już lekka przesada? 

Singapurczycy bardzo lubią mieć zwierzęta. Specjalnie napisałam lubią je mieć, bo nie wiem czy lubią same zwierzęta… Według moich obserwacji traktują je bardziej jak zabawki niż przyjaciół.

Psy jeżdżące w wózkach nie robią już na mnie takiego wrażenia jak na początku naszej przygody z Singapurem, ponieważ widzi je się na każdym kroku. Wybór wózków dla psów jest większy niż dla lalek.

 

Lazada.sg
Lazada.sg

 

 

Lazada.sg
Lazada.sg

 

 

Lazada.sg
Lazada.sg

Często tutejsze psy wcale nie są wyprowadzane na dwór. Załatwiają się w domu na specjalne podkłady, jak koty albo w pieluchę.

 

 

Petloverscenter.sg
Petloverscenter.sg

 

 

img_1918
Petloverscenter.sg

Sam sposób w jaki można kupić psa jest bardzo kontrowersyjny, po prostu idziesz do sklepu i wybierasz, jak zabawkę. Człowiekowi nieprzyzwyczajonemu do takich widoków kraja się serce, gdy patrzy na maluchy lub dorosłe psy smutnie siedzące za szybą.

 


Wybór ras też zaskakuje. Pełno tu psów lubiących zdecydowanie chłodniejszy klimat- Berneńczyki, Sheltie, Border Collie, a nawet Husky

Niestety o przemieszczaniu się z czworonogiem komunikacją miejską można zapomnieć, zabroniony jest przewóz zwierząt metrem czy autobusami. Taxi też nie wszystkie przychylnie patrzą na klienta z psem.

Z drugiej strony istnieją tu Spa dla psów i kotów, salony piękności, a nawet baseny 🙂

 

img_1916
activeage.co

W sklepach oprócz najprzeróżniejszych zabawek można kupić babeczki secjalnie pieczone dla psów:

img_1917

albo okulary przeciwsłoneczne 🙂

img_1908

 

Koty też nie mają w Singapurze zbyt fajnie. Owszem są popularne, ale większość swojego życia spędzają tak:


Na pewno nie jest tak, że każdy tutejszy pies ma przechlapane i większość życia jeździ w wózku, ma ubranko i sika jak kot, a każdy sierściuch zamiast skakać po kanapie siedzi w klatce. Na spacerach spotykamy dużo, na pierwszy rzut oka normalnie wyglądających, właścicieli ze swoimi podopiecznymi. Poza tym nasuwa mi sie pytanie, czy lepiej w wózku jak zabawka, czy na łańcuchu albo przywiązany do drzewa jak niepotrzebny śmieć. Jedno jest pewne, zwierzęta łatwego życia nie mają…

Bintan – rajska plaża znaleziona :)

Tylko 40 minut podróży promem dzieli Singapur od tej urokliwej indonezyjskiej wyspy. Bintan stała się w ostatnich latach jednym z ulubionych miejsc Singapurczyków na weekendowy wypad. Niestety na tej rajskiej wyspie ceny też są bardzo singapurskie, ale chyba dla takich widoków warto czasem zaszaleć:

DSCF1825

DSCF1839

DSCF1854

DSCF1874

DSCF1936

 

DSCF1952
Plaża wyglądała tak w trakcie całego naszego pobytu, ludzi brak 🙂

 

 

Dzięki sympatycznej koleżance z Polski – Monice, wybraliśmy cudnie położony hotel Angsana, 10 min jazdy samochodem od portu. Hotel jest 5*, ale na moje oko powinien mieć ledwo 4*. Na całe szczęście przepiękna plaża, cisza, spokój, przemiła obsługa i pyszne jedzenie wynagradzają jego braki 🙂

 

DSCF1813
Widok z pokojowego tarasu

 

DSCF1906

DSCF1908

DSCF1930

Hotel oferuje spory wybór aktywności, np golf, sporty wodne, klubik dla dzieci, spa i wiele innych. Moi chłopcy skusili się na szaleństwo na jet ski i przejażdżkę na babana boat, a ja tradycyjnie na 2 godzinki w spa 🙂

DSCF1944

DSCF1972

DSCF1983

Myślę, że mieszkając, lub będąc dłużej w Singapurze, warto jest odwiedzić tą rajską wyspę. Dwa – trzy dni na pewno wystarczą aby odpocząć i naładować baterie.

Pozdrawiam